🏰 Odkrywając zapomniane: Ruiny Zamku Auldhame
Podczas mojej ostatniej podróży do Szkocji trafiłem w miejsce, które rzadko pojawia się w przewodnikach, a ma w sobie niesamowitą energię — to ruiny Zamku Auldhame. Jeśli szukacie Szkocji surowej, autentycznej i wolnej od tłumów, to jest adres dla Was.
Krótka historia ukryta w murach
Zamek Auldhame (znany też jako Aldham) to XVI-wieczna wieża mieszkalna zbudowana na planie litery „L”. Choć historia tego miejsca sięga czasów św. Baldreda (VII w.), same mury, które dziś możemy podziwiać, należały prawdopodobnie do rodu Otterburn.
W przeciwieństwie do potężnego sąsiada — Zamku Tantallon — Auldhame było prywatną rezydencją, która z biegiem stuleci popadła w zapomnienie. Nie znajdziecie tu królewskich sal balowych, ale poczujecie ducha dawnej, lokalnej szlachty z East Lothian.
Co warto wiedzieć przed wizytą?
- Stan obecny: To „ruina totalna”. Mury są smagane wiatrem, porośnięte roślinnością i niezabezpieczone. To właśnie nadaje im ten magiczny, niemal filmowy klimat.
- Lokalizacja: Zamek znajduje się na klifie nad prywatną plażą Seacliff. Znalezienie go wymaga odrobiny zacięcia odkrywcy — ścieżki bywają zarośnięte, a teren jest nierówny.
Co zobaczyć w okolicy?
Wizytę w Auldhame najlepiej połączyć z eksploracją okolicy, która skrywa więcej skarbów:
- Seacliff Beach: Prywatna (płatna przy wjeździe) plaża z najmniejszym portem w Szkocji wykutym w skale. Widok na Bass Rock jest tu bezkonkurencyjny.
- Seacliff House: Widoczne z oddali ruiny XIX-wiecznej rezydencji. To prawdopodobnie o niej krążą legendy o pożarach i dawnej świetności (nie mylcie jej z samym zamkiem Auldhame!).
- Tantallon Castle: Dla kontrastu — potężna twierdza, którą widać z murów Auldhame.
Moje wrażenia
Stojąc pośród ruin Auldhame, czułem się jak odkrywca. Nie było barierek, biletów ani kolejek. Tylko szum morza, widok na majaczącą w oddali Bass Rock i świadomość, że te kamienie przetrwały setki lat szkockiej historii. Dla takich chwil warto zboczyć z głównego szlaku.